czwartek, 5 listopada 2015

Moje zbawienie. Olejowanie włosów.

Dzisiejszy post będzie o regeneracji włosów olejami czyli naturalnej metodzie na poprawę kondycji i wyglądu naszych włosów.

KORZYŚCI Z OLEJOWANIA WŁOSÓW:
Włosy stają się odżywione, elastyczne, sprężyste, pełne blasku,
zdrowe, bardziej odporne na zniszczenia.
Odżywcze składniki znajdujące się w olejach wnikają w głąb włosa i cebulek, co powoduje, że skalp staje się zdrowy, komórki dotlenione, normuje się wydzielanie sebum, a komórki się wzmacniają.


Olejowanie jest polecane osobom, które maja słabe, suche, zniszczone włosy.
Włosy zdrowe także polubią się z olejami.
Należy pamiętać, że nie każdy olej będzie służył włosom jednakowo.


JAKIE OLEJE STOSOWAĆ:
Na początku możemy spróbować z olejami, które mamy w domu.
Olej słonecznikowy, oliwa z oliwek.
Naturalnych Olei jest naprawdę mnóstwo. Olej kokosowy, sezamowy, lniany, olej z wiesiołka, z nasion bawełny, makadamia można by tak wymieniać i wymieniać.

Olej najlepiej przechowywać w lodówce.

SPOSOBY OLEJOWANIA WŁOSÓW:
Olejowanie na sucho.
Polega na uprzednim podgrzaniu oleju i wtarciu go w suche włosy najchetniej od ucha w dół.

Olejowanie na mokro.
Najczęściej nalewa się do miski trochę olejku dodaje cieplej wody i moczy  się włosy. Następnie zawijamy je w ręcznik aby odsączyć wodę i wywiązujemy włosy w koczek.


ILE NAKŁADAĆ OLEJKU
Mi wystarcza 1/4 kieliszka do olejowania na sucho.
Na mokro zużywam trochę mniej. :)

JAK CZĘSTO OLEJOWAĆ WŁOSY:
Jeśli włosy są bardzo zniszczone częste olejowanie jest wskazane.
Jednak należy pamiętać o umiarze, zbyt częste olejowanie zmusza nas do częstszego mycia włosów przez co włosy zaczynają szybciej się przetłuszczać.
Oleje możemy nakładać także w małych ilościach na suche umyte włosy, aby je dociążyć.


Olej możemy zostawić na włosach na całą lub jeśli nie mamy na to czasu, możemy zostawić go na kilka godzin.

CZYM NAJLEPIEJ ZMYĆ OLEJ:
Ja naolejowane włosy moczę w wodzie i nakładam na 30 minut maskę, która emulguje olej i ułatwia zmywanie szamponem.


Po każdym olejowaniu należy nałożyć odżywczą maskę, która nie zawiera ciężkich silikonów i drażniących detergentów.
Zniszczonym włosom odradzam używanie suszarki i prostownicy.

GDZIE MOŻEMY KUPIĆ OLEJ :
- w aptekach
- w marketach
- w osiedlowych drogeriach


Moja 3 tygodniowa kuracja olejami ;)
przed
po:)






środa, 4 listopada 2015

Metody mycia włosów.

Metoda mycia włosów jest równie ważna, jak kosmetyki, których używamy. W zależności od sposobu, który wybierzemy uzyskamy różne efekty i stopień odżywienia włosów.
Włosy powinniśmy myć tak często, jak tego wymagają - dla niektórych będzie to raz dziennie, dla innych raz w tygodniu. Niezależnie od tego, jak często myjemy włosy, powinniśmy używać delikatnych szamponów, które nie zawierają silnych detergentów (SLS/SLES) ani silikonów. Detergenty powodują, że skóra pozbawiana jest łoju, przez co w reakcji obronnej, zwiększona zostaje produkcja sebum. Silikony natomiast obciążają włosy. Pamiętajmy, że do umycia włosów wystarczy niewielka ilość szamponu - wystarczy taka, która odpowiada wielkością orzechowi laskowemu. Jeśli chodzi o temperaturę wody, najkorzystniej jest myć głowę wodą letnią, która nie pobudza nadmiernie gruczołów łojowych. Mimo, że większość z nas przyzwyczajona jest do klasycznej metody mycia włosówszamponem, wcale nie oznacza to, że jest ona najlepsza. Metod mycia włosów jest wiele i w zależności od porowatości i kondycji włosów pozwalają one skutecznie je oczyścić i odpowiednio zabezpieczyć przed utratą wilgoci.


METODY MYCIA WŁOSÓW.

Mycie włosów szamponem (M). To metoda, którą stosował chyba każdy. Moczymy włosy, nakładamy na nie szampon, spieniamy i spłukujemy. Zaletą tej metody jest jej szybkość, nie wymaga bowiem żadnych dodatkowych zabiegów. Niestety, włosy myte samym szamponem pozbawiane są tłuszczowej otoczki. Włosy często się plączą i kołtunią. Przy dłuższym stosowaniu tej metody mogą pojawić się duże problemy z kondycją włosów.
Mycie + odżywka (MO). To po prostumycie włosów szamponem, po którym nakładamy odżywkę. Znów, metoda nie wymagająca czasu, lepsza niż sam szampon, jednak nie pozbawiona wad - włosy niezabezpieczone przed myciem szamponem są bardziej narażone na negatywne skutki mycia. Dodatkowo, sama odżywka nie zawsze spełnia swoje zadanie w przypadku włosów bardzo suchych lub zniszczonych.
Odżywka + mycie (OM). Zaczynamy od odżywki, którą nakładamy na całą długość włosów. Spłukujemy ją i nakładamy szampon, który również spłukujemy. Dzięki tej metodzie włosy nie plączą się podczas mycia, są nawilżone, ale i oczysczone. OM to szybka i łatwa metoda, odpowiednia dla osób, których włosy są podatne na obciążenia i nie potrzebują większego nawilżenia. Przy włosach suchych może się nie sprawdzić. 
    Odżywka + mycie + odżywka (OMO). Pierwsza odżywka powinna być lekka - nakładamy ją na mokre włosy. Również oleje, jak i domowe maski (np. z żółtka, nafty i rycyny) mogą nam posłużyć za pierwsze ''O''. Druga odżywka, którą nakładamy po umyciu włosów szamponem, powinna być bardziej treściwa, najlepiej gdy będzie to maska, którą pozostawimy na włosach na 30 minut. OMO to metoda uwielbiana przez kobiety dbające o wygląd włosów, choć i ona ma wady - przy dłuższym stosowaniu może nadmiernie przetłuszczać włosy. Jest również bardziej pracochłonna

    Mycie odżywką. To metoda przeznaczona przede wszystkim dla posiadaczek włosów kręconych - włosy stają się gładsze, neutralizujemy puch. Metoda nie jest dla wszystkich, bo przy dłuższym stosowaniu może powodować przetłuszczanie się włosów. Przy tej metodzie ważny jest przede wszystkim dobór odpowiedniej odżywki - musi zawierać Cetrimonium Chloride i nie może mieć w składzie silikonów. Odżywkę nakładamy na skalp i włosy, dokładnie masujemy i pozostawiamy na kilka minut po czym dokładnie ją spłukujemy. Dodatkowo, raz na 1-2 tygodnie powinniśmy oczyszczać włosy szamponem z SLS/SLES, aby usunąć substancje, które nadbudowały się na włosach.
    Metoda kubeczkowa. To mycie zwykłym szamponem, z tą różnicą, że go rozcieńczamy. Do pojemniczka np.  kubeczka albo słoika lub pustego opakowania po szamponie, wlewamy niewielką ilość produktu, który rozcieńczamy wodą. Mieszamy tak, aby powstała piana i wylewamy na głowę. Masujemy i spłukujemy. Metoda ta jest delikatniejsza niż zwykłe mycie szamponem i wbrew pozorom bardziej oszczędna, bo jak się okazuje, na umycie całej głowy potrzebujemy naprawdę niewielką ilość kosmetyku. Mało kto wie, ale tak naprawdę włosy myje sama piana, dlatego nie trzeba używać szamponu w nadmiarze. Już niewielka jego ilość pozwoli na powstanie piany i dokładne umycie włosów. 

    wtorek, 3 listopada 2015

    HENNA WAX

    To już moje drugie opakowanie tej maski, więc w końcu coś mogę o niej napisać. Mam nadzieję, że jesteście ciekawe.
    Wcześniej miałam wersje do włosów blond, teraz wykańczam do włosów ciemnych. Kupiłam ją jeszcze w ciąży, gdy miałam brązowe włosy :)

    Opis producenta:
    Gdzie i za ile: np. w aptekach albo na wax-sklep.pl - 20zł / 240g
    Moja opinia:

    Maska zamknięta jest w nieprzezroczystym białym słoiku.
    Łatwo wydobyć z niego odpowiednią ilość maski lub w razie potrzeby resztę odłożyć. Choć z mojego większego opakowania troszkę gorzej to idzie, gdy mam już resztkę.
    Sama maska to dość rzadka perłowa maź o perłowym kolorze. Ma przyjemny zapach, nie sądzę aby mógł komuś przeszkadzać :)
    Maska początkowo była średnio wydajna, teraz nakładam do miseczki jedną dużą łyżkę i mi to wystarcza. Małe opakowanie 240g wystarcza średnio na 10-15 użyć do włosów mojej długości.
    Maskę wprasowuje w umyte włosy i trzymam pod czepkiem godzinę.
    Spłukuje się bardzo łatwo, najbardziej cieszy mnie łatwość rozczesywania włosów. Włosy są gładkie, miękkie, śliskie, nie obciążone. Moim zdaniem działanie maski jest raczej doraźne, nie zauważyłam żadnych długotrwałych efektów. Włosy nie są dłużej świeże ani też nie przetłuszczają się szybciej. Jeśli chodzi o wypadanie nie jestem w stanie do końca stwierdzić czy działa bo nigdy nie miałam z tym wielkiego problemu. Jednym słowem jest to fajny produkt, choć nie możemy oczekiwać po nim cudów jeśli chodzi o regenerację. Napewno jednak pomoże nam zadbać o włosy i sprawi, że będą one ładne, miękkie i puszyste. 


    niedziela, 1 listopada 2015

    Pielęgnacja włosów z półproduktami


    Dzisiaj postawiłam na złożoną i można powiedzieć wieloetapową pielęgnację włosów. Zaczęłam już wczoraj, naolejowałam włosy olejkiem z nasion bawełny.
    olejek wprasowałam, w każde pasemko włosa upiełam włosy w warkocz i poszłam spać.



    Rano zmoczyłam włosy i nałożyłam:
    Maskę HENNA WAX do włosów suchych i zniszczonych
    oraz 5 kropli MLECZKA PSZCZELEGO
    5 kropli D-PANTENOL 75% 
    Na włosy nałożyłam folie i zawinełam je w ręcznik.


    Po tym czasie spłukałam pozostałości mieszanki i spieniłam szampon Klorane 
    Następnie na końce nałożyłam jeszcze odżywkę Gliss Kur 
    Jeszcze w wilgotne końcówki wtarłam olejek z Garnier..
    Włosy schły naturalnie, gdy były już prawie suche związałam je w warkocz.

    Włosy są miękkie i gładkie
    Ładnie błyszczą.
    Końcówki wyglądają nienajgorzej choć szykuje dla nich ścięcie ;)
    Bardzo ładnie pachną, skręt mam nadzieję, że trochę wytrzyma.

    Jakwidać wieloetapowa pielęgnacja służy choć nie w nadmiarze.
    Włosy są jeszcze trochę mokre :)

    sobota, 31 października 2015

    Zamówienie z półproduktami ZSK

    Wczoraj znalazła się u mnie paczka z półproduktami, które zamówiłam na stronie Zrób Sobie Krem  :)

               
    Emolienty:




    - olej makadamia --> zawiera kwasy nienasycone: 57% kwasu olejowego, 25% kwasu oleopalmitynowy; 15% nasyconych kwasów tłuszczowych, bogaty w witaminy A, B, E, składniki mineralne.
    Aktywny wymiatacz wolnych rodników. Jest odpowiedni dla wszystkich typów skóry ale w szczególności polecany przy suchej, łuszczącej się, wrażliwej i dojrzałej, stosowany przy łamliwych, kruchych włosach. Olej dobrze się wmasowuje, szybko wchłania, działa regenerująco, odżywczo, wygładzająco, poprawia wygląd skóry.
     

     


    - olej z nasion bawełny --> zawiera 70 - 90% nienasyconych kwasów tłuszczowych (olejowy i linolowy), kwas palmitynowy, kwas stearynowy oraz naturalne tokoferole (wit E).
    Ma zdolność eliminowania wolnych rodników. Dobrze się wchłania, działa przeciwalergicznie, przeciwzapalnie, podnoszą odporność na zakażenia, pobudzają regenerację nabłonków i tkanki łącznej.

    Olejowe kąpiele włosów (olej z nasion bawełny wcierać w skórę i we włosy, potem zmyć łagodnym szamponem). Stosuje się przy rozdwajaniu końcówek i łamliwość włosów, uszkodzeniu włosów zabiegami fryzjerskimi. Także przy łuszczycy we włosach, łupieżu suchym. Olej z nasion bawełny działa zmiękczająco na włosy doskonały w mieszaninach z olejem kokosowym, jojoba, rycynowym.
     
     
    Humektanty:
     
     
     - mleczko pszczele --> mleczko pszczele jest naturalnym produktem o wysokiej zawartości składników odżywiających. Ekstrakt z mleczka pszczelego jest zalecany do kosmetyków stymulujących metabolizm skóry, regenerujących i wspomagających gojenie. Ekstrakt z mleczka pszczelego działa nawilżająco, wygładzająco i kondycjonująco, również na włosy. Jest doskonałym przeciwutleniaczem dzięki zwartości naturalnych witamin. Opóźnia procesy starzenia.  Ekstrakt z mleczka pszczelego polecany jest również do kosmetyków regulujących wydzielanie sebum. 

     
     
    Substancje aktywne:
     
     
    - 75% D-pantenol --> jest prowitaminą B5. Łatwo wnika w głąb skóry, włosów i paznokci. Przenika naskórek, gromadzi się w skórze właściwej i zmienia się w witaminę B5 czyli kwas pantotenowy. 

    D-pantenol stosowany zewnętrznie działa na skórę leczniczo - przyspiesza podział komórkowy komórek skóry, działa łagodząco na podrażnioną i zaczerwienioną skórę, jest korzystny również dla skóry poparzonej.
    Odgrywa ważną rolę w pielęgnacji włosów, ponieważ jest wchłaniany przez włosy przez co nabierają połysku, są gładsze i zdrowsze.
     
    Proteiny:



    - hydrolizat keratyny --> hydrolizat keratyny zawiera aminokwasy, oligopeptydy i białka budujące strukturę włosów i paznokci. Zastosowany w produktach do pielęgnacji włosów nadaje im zdrowy wygląd, przywraca połysk, utrzymuje nawilżenie. Składniki hydrolizatu wnikają w strukturę włosa, wbudowują się w uszkodzone miejsca osłonek włosów - dzięki temu zwiększają ich sprężystość i objętość. Na powierzchni włosów surowiec ten wytwarza koloidy o działaniu ochronnym - zabezpiecza przed szkodliwym działaniem farb do włosów czy produktów do trwałej ondulacji.




    Już wkrótce będę testować moje półprodukty i recenzje pojawią się na blogu. :)
    Macie jakiś pomysł na ich zastosowanie ?:)

    czwartek, 29 października 2015

    Po wieczornym olejowaniu ;)

    Hej.
    Chciałam wam pokazać efekty wczorajszej i dzisiejszej pielęgnacji włosów.
    Jak wspomniałam, olej na całą noc.
    Po zmyciu oleju nałożyłam maskę Vichy Dercos następnie umyłam skalp szamponem Klorane, a w końce wmasowałam odżywkę Garnier awokado.
    Po naturalnym wyschnięciu na końce  nałożyłam jeszcze cudowny olejek z olejkiem agranowym firmy Garnier i zrobiłam warkocz.
    Oto efekty.
     
    Odkąd stosuje olejowanie polubiłam swoje włosy.
    Są lekkie, nie puszą się tak zaczynają ładnie wyglądać i przede wszystkim są nawilżone.
    W końcu lubię swoje włosy ! :) 

    środa, 28 października 2015

    Wieczorne olejowanie wlosow.

    Olej kokosowy.
    Ma działanie łagodzące, nawilżające, odżywcze, spowalnia procesy starzenia się skóry, wygładza naskórek. Wspomaga gojenie się ran oraz pomaga przy egzemach.  Stosowany na włosy wzmacnia cebulki, zapobiega wypadaniu włosów i rozdwajaniu się końcówek. Olej kokosowy zawiera prawie 90% nasyconych kwasów tłuszczowych  oraz witaminy B1, B2, B3, B6, C, E, magnez, cynk, potas, kwas foliowy, żelazo.
    Olej kokosowy twardnieje w momencie gdy temperatura spada poniżej 25 stopni C, aby uzyskać ponownie płynny stan, należy wstawić słoiczek z olejem do ciepłej wody. Nie wpływa  to w żaden sposób na jakość oleju.


    Oleje staram się nakładać na noc przed każdym myciem włosów czyli co dwa dni.
    Wlewam wszystkie składniki do miski, dolewam wrzątku, następie zimniejszej wody i mocze włosy następnie polewam je resztka rosołku.
    Zawijam włosy w ręcznik po kilku minutach wiąże je w koczek i idę spać :)
    Jutro najpierw zmyje olej następnie nałożę maskę Vichy Dercos na 30 minut, umyje skalp szamponem Klorane, na końcówki dodam jeszcze odżywkę, spłucze i zostawiam włosy do naturalnego wyschnięcia. :)
    Ewentualnie dodam na końcówki, gdy już wyschną  olejku Garnier cudowny olejek z olejkiem arganowym.
    Wciąż testuje wszelkie kosmetyki i oleje.
    Póki co olej kokosowy sprawdza się najlepiej wcześniej nakładam oleje na sucho, teraz postanowiłam to zmienić.
    Jest to po prostu szybsze i wygodniejsze od olejowania na sucho.
    Efekty już jutro :)
    Do zobaczenia:)